moje ulubione sesje

Sesja w malowniczym Sitges

8

Czy sesja poślubna zawsze musi być w ślubnych strojach i nawiązywać do tego dnia? Wiem, że wiele z Was, przyszłych panien młodych, zadaje sobie to pytanie. Zastanawiacie się, czy można to jakoś obejść – żeby było bardziej naturalnie i swobodnie. Mam dla Was idealny przykład – to Marta i Wojtek, w trakcie swojej podróży poślubnej do Barcelony.

Z tą dwójką łączy mnie naprawdę fajna historia – Martę poznałam kilka lat temu podczas moich warsztatów, kiedy więc napisała do mnie z pytaniem o wolną datę w 2016 roku ucieszyłam się szczerze 🙂 Nie przypuszczałam, że wybiorą dzień swojego ślubu pod mój wolny termin, dlatego kiedy mi o tym w końcu powiedzieli – wzruszyłam się po raz pierwszy. A potem wzruszałam się absolutnie co chwilę, reagując emocjonalnie na każdą sytuację, bo nasza znajomość nie ograniczyła się tylko do dnia ich ślubu 😉 Spotkaliśmy się na sesji narzeczeńskiej, na którą zabrali swojego goldena – Tulę, a potem odwiedzili mnie w Barcelonie, gdzie zrobiliśmy dwie sesje.

Zdjęcia po ślubie bez sukienki i garnituru?

Martai Wojtek przywieźli swoje ślubne stroje do Barcelony, mają piękne zdjęcia na uliczkach dzielnicy Gotyckiej, w parku Ciutadella i nad morzem. A potem eksperymentalnie zapytałam czy nie chcieliby wybrać się na jeszcze jedną sesję – do Sitges pod Barceloną – już bez ślubnych strojów. To miała być pamiątka z podróży poślubnej, taki mały dodatek do i tak już pięknych chwil 🙂 A co nam wyszło?

Właśnie obejrzeliśmy zdjęcia z Sitges… Sesja z Barcelony jest cudowna, ALE TA Z SITGES JEST NIESAMOWITA! Jakie tam są emocje, ta prawdziwa radość, miłość, szczęścia i śmiech na naszych twarzach – nie wiemy jak Ty to robisz Magda – wzruszyliśmy się do łez!

Tak, to słowa Marty, które sobie chyba wydrukuję i będę pokazywać każdej parze młodej, która się waha 🙂 A jeśli macie ochotę zobaczyć wszystkie efekty naszej fajnej współpracy zaglądnijcie do mojego portfolio – gwarantuję, że zakochacie się w Tuli i parskniecie śmiechem na jej miny tuż przed ślubem!

→ HISTORIA MARTY I WOJTKA

Sesja w malowniczym Sitges moje ulubione sesje Sesja w malowniczym Sitges moje ulubione sesje Sesja w malowniczym Sitges moje ulubione sesje Sesja w malowniczym Sitges moje ulubione sesje Sesja w malowniczym Sitges moje ulubione sesje Sesja w malowniczym Sitges moje ulubione sesje Sesja w malowniczym Sitges moje ulubione sesje Sesja w malowniczym Sitges moje ulubione sesje Sesja w malowniczym Sitges moje ulubione sesje Sesja w malowniczym Sitges moje ulubione sesje Sesja w malowniczym Sitges moje ulubione sesje Sesja w malowniczym Sitges moje ulubione sesje Sesja w malowniczym Sitges moje ulubione sesje Sesja w malowniczym Sitges moje ulubione sesje Sesja w malowniczym Sitges moje ulubione sesje Sesja w malowniczym Sitges moje ulubione sesje Sesja w malowniczym Sitges moje ulubione sesje Sesja w malowniczym Sitges moje ulubione sesje Sesja w malowniczym Sitges moje ulubione sesje Sesja w malowniczym Sitges moje ulubione sesje Sesja w malowniczym Sitges moje ulubione sesje Sesja w malowniczym Sitges moje ulubione sesje Sesja w malowniczym Sitges moje ulubione sesje

You Might Also Like

5 komentarzy

  • Reply
    Marta Wilak
    16 lutego 2017 at 18:11

    Piękna sesja cała, ale ostatnie zdjęcie… No po prostu przecudowne! Kocham morze, więc to dość oczywiste 😉

    • Reply
      Magdalena Mizera
      16 lutego 2017 at 19:11

      dziękuję 🙂 to jeden z moich ulubionych kadrów – zrobiłam ich już tyle, a każde jest inne i tak bardzo osobiste 🙂
      ja też kocham morze – teraz bardzo za nim tęsknię!

  • Reply
    Dominika Niepokojczycka
    17 lutego 2017 at 12:32

    Magdo przepiękna sesja 🙂 Uwielbiam oglądać Twoje zdjęcia jest w nich tyle magii 🙂

  • Reply
    Subiektywny przewodnik po Barcelonie | jasnastronafotografii.pl
    19 kwietnia 2017 at 16:51

    […] znajduje się piękne miasteczko Sitges, które również polecam odwiedzić – pisałam o nim w tym i w tym […]

  • Leave a Reply

    FreshMail.pl